eXec.plMAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA
MAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA

piątek, 15. listopada, 2019, 12:14

Dodano: 2019-11-06 22:25, Autor: st, Kategoria: Publicystyka, Liczba wyświetleń: 1321

A A A

Nowy wpis Trevora

Trevor Dickinson (A-Eon, ExecSG) opublikował nowy wpis na swoim blogu zatytułowany: Only the shadow knows!


Dodaj komentarz

recedent
Czytelnik

komentarz #1 wysłany: 2019-11-07 16:14

Sorry, ale jeśli Trevorowi, Stevenovi Solie i kolegom odpowiedź na pytanie: "Kiedy będzie Tabor?" w stylu "Only the Shadow knows!" wydaje się zabawna to ktoś tu najwyraźniej nie zdaje sobie sprawy, że robi głupków z ludzi faktycznie oczekujących na ten sprzęt.

Odpowiedz

Rafał Gdaniec
Czytelnik

komentarz #2 wysłany: 2019-11-08 00:19 w odpowiedzi na komentarz #1

Ale najwyraźniej te wymienione osoby zdają sobie z tego sprawę i robią to celowo. Taktyka jest taka 'będzesz czekał na A1222 tak długo aż uzbierasz swoje grosze na X5000. Wszyscy wiedzą jaki sprzęt raczej niezły za jak niskie ceny można kupić dla konkurencyjnych platform systemowych. A tu oferta A-EON i niepoważne traktowanie klientów, których jest zbyt mało, żeby to była licząca się siła, ale zarobić na nich tak żeby klient czuł się oskubany i oszukany to jest w dobrym tonie dla tej firmy. Po co ktoś ma kupować X5000 ? Skoro lepszy sprzęt do MS Win można kupić wiele razy taniej i klient ma znacznie większy wybór oprogramowania i sprzętu dodatkowego.

Odpowiedz

Adam Zieliński
Czytelnik

komentarz #3 wysłany: 2019-11-08 08:29 w odpowiedzi na komentarz #2

Rafale masz na myśli PowerMac'a G5? Innych, tanich, platform PPC, o sensownej wydajności, mogącej konkurować z X5000, nie ma. W tym przypadku się zgodzę, że port na tą platformę nie jest w interesie A-Eon z przyczyn czysto finansowych i istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że wersji AOS na tą maszynę nie zobaczymy.

Z drugiej jednak strony cena X5000 nie jest taka "kosmiczna", jeżeli porównamy ją z Talosem II Blackbird (czyli płyta plus procesor): cena producenta: $1468,39 + europejski Vat (średnio na poziomie 20%) = $1762, a to już różnica dość nie wielka. Cena X5000 (samej płyty) to wydatek 1375 funtów. UWAGA! - wg dzisiejszego kursu wymiany podanego przez Google 1375 funtów to... ok. 1762 dolarów, a przecież wraz X5000 dostajesz też AOS z pakietem Enhanced Software (co też jest warte parę funtów.

Problemem jest sama dostępność względnie wydajnych konstrukcji PowerPC. Te, które są dostępne, mają wysokie ceny, bo też ich przeznaczeniem jest zastosowanie specjalistyczne, w którym cena jest jednym z mniej istotnych czynników. Tabor na tym tle - z ceną +/- 400 Euro - wypada świetnie, bo płytki rozwojowe i deweloperskie o podobnej konstrukcji to cena na poziomie 1000 - 1400 euro, więc zakładam, że problemy z dostępnością wynikają raczej z chęci zapewnienia odpowiednio niskiej ceny, czyli konstruktorzy gdzieś muszą coś ciąć. Każda zmiana konstrukcyjna to zmiana w systemie dedykowanym i jeżeli tu natkną się na problemy, to znów informacja zwrotna dla konstruktorów i ponowna zabawa w dobieranie elementów tak, żeby pasowały do reszty "klocków". Do tego dodajmy problemy z dostępnością części elementów. Trevor - w części o Taborze - pisze, że na obecnym etapie firma odpowiedzialna za PCB podmienia na niej elementy, które nie są już dostępne.

Wiem też, że porównując cenowo z MacMini G4 1,42GHz, dużo lepiej nie wypadnie, przy znacznie wyższej cenie ale Tabor jest konstrukcją o 10 lat nowszą, korzystającą z nowszych rdzeni e500. Sam ten element powinien zapewnić lepszą wydajność w części zastosowań, no i jest to jednak procesor dwurdzeniowy (co, może być decydujące - jeżeli uda się wprowadzić obsługę wielordzeniowości w AOS, a chyba w tym kierunku zmierzają obecne zmiany). Dodatkowo P1022 ma sprzętową obsługę wirtualizacji (to co prawda ma większe znaczenie dla Linuksa czy FreeBSD).

Nie zmienia to faktu, że obecnie Tabor będzie konstrukcją nieco już przestarzałą technologicznie, jednak nadal będzie dla Amiga OS, względnie wydajnym sprzętem.

Swoim postem sugerujesz, że Tabora nie wprowadzano do sprzedaży, aby zapewnić "wyczyszczenie" magazynów z X5000. Biznesowo, taki krok faktycznie może być uzasadniony, jednak w tym kontekście zastanawia wprowadzanie na rynek wydajniejszej wersji tej płyty. Jeżeli A-EON obawia się o spadek sprzedaży, to po co wprowadza mocniejszy, a zapewne i droższy model?

Polska to nadal kraj, ze stosunkowo niskimi zarobkami, na tle reszty Europy. To powoduje, że wydatek 2000 euro to naprawdę duży cios dla budżetu. Nie wiem jak wgląda to w branży komputerowej, jednak ceny w fotografii amatorskiej (w rozumieniu hobbystycznej) są równie mrożące krew i... i okazuje się, że pasjonaci to kupują. Tu chyba jest podobnie - zawsze znajdzie się grupa ludzi, którzy kupią wydajniejszą wersję, a Tabor będzie uzupełnieniem, które po prostu "napędzi" sprzedaż systemu i być może przyspieszy nieco jego rozwój. Takie podejście sugeruje też sytuacja ze sprzedażą w USA, która pozytywnie zaskoczyła A-EON. Gdzieś w Sieci znalazłem informację o sprzedaży +/- 2000 szt X5000 na tamtym rynku, co w sumie by nie dziwiło, bo działa efekt skali. (choć proszę o bardzo ostrożne traktowanie tego zdania, bo nie jestem pewien tej informacji).

Wróćmy do Tabora - sądzę, że opóźnienia to jednak efekt wydłużających się prac konstrukcyjnych i systemowych - każda zmiana to znów opóźnienia, a opóźnienia powodują problemy z dostępnością części i mamy powrót do początku...

No ale też nie wykluczam możliwości, że masz rację, choć w moim odczuciu jest to naprawdę mało prawdopodobne.

Odpowiedz

Adam
Czytelnik

komentarz #4 wysłany: 2019-11-08 10:47 w odpowiedzi na komentarz #3

Z drugiej jednak strony cena X5000 nie jest taka "kosmiczna", jeżeli porównamy ją z Talosem II Blackbird (czyli płyta plus procesor): cena producenta: $1468,39 + europejski Vat (średnio na poziomie 20%) = $1762, a to już różnica dość nie wielka. Cena X5000 (samej płyty) to wydatek 1375 funtów. UWAGA! - wg dzisiejszego kursu wymiany podanego przez Google 1375 funtów to... ok. 1762 dolarów, a przecież wraz X5000 dostajesz też AOS z pakietem Enhanced Software (co też jest warte parę funtów.
Ta cena nie jest kosmiczna, ale jeśli porównasz te dwie płyty co sobą oferują to okazuje się, że Blackbird nie jest taki drogi. Nie jest też tak drogi jak przedstawił go na AmiWest 2019 Dickinson podając cenę 5 tys. za płytę bez procesora. Może w swym zabieganiu nie ogarnia, że Blackbird to nie pełny Talos. Na marginesie luźna deklaracja, że Solie mógłby wykorzystać jego wypasiony konfig z Talosem na amigowy serwer jest ciekawa i sympatyczna (szkoda, że jak zwykle nic z tego nie będzie).

Jeżeli A-EON obawia się o spadek sprzedaży, to po co wprowadza mocniejszy, a zapewne i droższy model?
Tu jest błąd logiczny w rozumowaniu. Według mnie nie ma ciśnienia na Tabora i na mocniejszy model X5000 dopóki nie zejdzie "stara" X5000. Tak to działa. "Zupełnie przypadkiem" te modele wchodzą równocześnie
Na marginesie - obczaj TRM do Cyrusa strona 9, już w 2014 był przewidziany ten model. Pierwszy film na YouTube od betatestera już na jesieni 2016 r.. Model X5000/040 różni się tylko procesorem i spokojnie mógł być wydany 2 lata temu, najpóźniej rok temu - ale... jak wyżej.

Zgadzam się z tym co napisał w komentarzu #1 'recedent'. Takie zachowanie jedynie podkreśla, że starsi panowie świetnie się bawią i nikt tam nie myśli o popularyzacji. Wystarczy zobaczyć ile kosztuje taka obudowa In Win w jaką wepchnął ktoś 'Tabora' na ostatnim AmiWest. "Syty głodnego nie zrozumie".
Takie wrażenie mam jak to widzę "my się tu bawimy w deweloperkę a tu jacyś użytkownicy się pojawili i psują nam zabawę".

Opóźnienie Tabora ma swoje logiczne wytłumaczenia, ale to są tłumaczenia wskazujące na brak determinacji w wypuszczeniu go. Nie jest zyskowny, więc po co się spieszyć.

Odpowiedz

Adam Zieliński
Czytelnik

komentarz #5 wysłany: 2019-11-08 13:13 w odpowiedzi na komentarz #4

Adamie - pisząc "z kosmosu" miałem bardziej na myśli, że nie wzięła się znikąd, a podanie tutaj Talosa Blackbird jako przykładu równorzędnego rozwiązania miało pokazać, że mniej - więcej porównywalne sprzęty kosztują podobnie. Mam świadomość, że Talos jest nowszy i w związku z tym lepszy, bo obsługuje aktualne technologie. Z przyczyn biznesowych - faktycznie konkurencja dla X5000 - portu na Talosa nie zobaczymy, choć w mojej opinii byłoby to rozwiązanie lepsze niż X5000/40.

Co do ceny X5000 w warunkach polskich, to opisałem to niżej. Faktycznie dla przeciętnego "Zielińskiego" ta cena jest bardzo wysoka, a użyteczność sprzętu dyskusyjna, bo wydajność procesora i pozostałych parametrów plasować się będzie na poziomie sprzętów x86-64 za 2000 zł (poleasingowe Lenovo ThinkCenter z i7 z 2014 roku z 8GB RAM w tej cenie spokojnie kupuję). Tu zakup można uzasadniać tylko i wyłącznie w kategoriach pasji i hobbystycznego "konika", tak samo jak zakup zestawu dobrego obiektywu do lustrzanki w cenie 4000 zł - są po prostu ludzie, którzy dla swojego "bzika" wydadzą naprawdę duże pieniądze.

Oczywistym dla mnie jest też fakt, że ta sytuacja odbija się na rozwoju środowiska - co raz więcej osób bądź odchodzi, bądź wraca do zabawy retro (klasyki i emulatory). To na pewno nie jest dobre dla systemu AOS 4.1.

Co do X5000/40 - to teraz zauważyłem, że procesory P5020 mają status 5020?tab=Buy_Parametric_Tab&fromSearch=false#/'>End of Life, a to oznacza, że wejście mocniejszego modelu zostało "wymuszone" brakiem dostępnych procesorów i to jest chyba najbardziej prawdopodobne wytłumaczenie sytuacji.

To, że Ci Panowie po prostu dobrze się bawią Trevor podkreślał nie jeden raz. To, że amigowanie to przede wszystkim zabawa, również można wyczytać z jego wypowiedzi. Siłą rzeczy nie ma co spodziewać się podejścia "korporacyjnego / profesjonalnego" do produktów hobbystycznych. Daleko nawet nie trzeba szukać - wejście na stronę A-Eon powoduje naprawdę złe skojarzenia. Znam małe firmy w Polsce, które mają znacznie bardziej profesjonalne strony.

Wiesz - ja stwierdzam, że nie ma co się "spinać" i złościć. Nie mam na to wpływu, podobnie jak 95% środowiska. Będzie Tabor? No to świetnie. Nie będzie Tabora? Jest jeszcze MorphOS, jest AmiKit, jest ostatnio wydane Vampire Standalone.... Naprawdę dzisiejsze amigowanie nie kończy się na AOS, co dostrzega również Trevor wspominając o emulacji (projekt Alice / Alex), interesując się rozwojem MorphOS.

Mi marzy się np. wersja Tabora z wbudowaną kartą graficzną (tak jak w laptopach) i całość zamknięta w obudowie, choćby takiego Lenovo M720Q Tiny - małe, z przyzwoitą wydajnością.... Czy w związku z tym mam już pisać do A-Eon maila, żeby zaczęli takie coś projektować? Obawiam się, że na taką wiadomość nie dostałbym nawet odpowiedzi ale to nie oznacza, że moje marzenie jest nierealne, bo jeżeli uda się przeportować MorphOS na x86-64 to praktycznie mam już gotowy komputerek do zabawy, a w najgorszym razie mogę poszukać podobnej konstrukcji pod AROSa. Zawsze mam możliwości

Żeby zrozumieć co się dzieje trzeba przede wszystkim założyć, że w obecnym amiświatku nie ma profesjonalnych firm (bez względu na to, jaki wizerunek chcą one kształtować). Gdy spojrzymy na A-Eon czy Hyperion jak na firmy hobbystyczne, to naprawdę wiele rzeczy wskoczy na swoje miejsce: opóźnienia, podjęte wybory, czy w końcu skala działania. Ci Panowie produkując X5000 przede wszystkim realizują swoje marzenia o produkcji Amigi. Kwestii czy ich marzenie odpowiada innym nie ma co rozpatrywać, bo wówczas zawsze zaczniemy przykładać swoje wyobrażenia do cudzych marzeń, a to zawsze skończy się stwierdzeniem, że to nie tak.

Odpowiedz

Adam
Czytelnik

komentarz #6 wysłany: 2019-11-08 13:58 w odpowiedzi na komentarz #5

Żeby zrozumieć co się dzieje trzeba przede wszystkim założyć, że w obecnym amiświatku nie ma profesjonalnych firm.
Kolumb byłby dumny
Tak obszerne wyjaśnienia są niepotrzebne, ja mam to za sobą - jestem na etapie, że wchodzę poczytać jak inni odkrywają, to o czym ja staram się zapomnieć
Cieszę się, że mamy podobne wnioski. Niemniej ja nie odwoływałem się do profesjonalizmu w kontekście zabawy. Przecież to wszyscy widzą o co chodzi - producenci, sklepy, prasa - to wszystko po to, by poczuć się "jak dawniej". W żadnym moim zdaniu nie padło nawiązanie do profesjonalizmu. Mnie chodzi o to, że tej garstce "na górze" użytkownicy "na dole" są zbędni w tej zabawie. Własne grono im wystarcza.
Bynajmniej nie złoszczę się na tę sytuację, jest mi to tak bliskie jak praca laureata Ig Nobla, który badał bezsmakowość kostarykańskich kijanek. Po prostu szkoda, że nie zależy im na zwiększeniu środowiska. A przynajmniej nie widać, by komukolwiek poza Dickinsonem zależało.

Twój punkt widzenia jest trochę inny, bo z tego co piszesz wynika, że jest ci obojętne jaki system NG byś używał. Nie jesteś fanem czegoś. Twoje oczekiwanie właściwie nie występuje - weźmiesz co jest najlepsze dla ciebie w danej chwili.
Również inny punkt widzenia jest widoczny w "galaktyce beta"
Są to sytuacje odmienne od osób, które mają starsze komputery (producentów innych niż A-Eon) i gasną w oczekiwaniu na tani model.

Odpowiedz

Rafał Gdaniec
Czytelnik

komentarz #7 wysłany: 2019-11-08 19:54 w odpowiedzi na komentarz #5

Tabora nie wprowadzono na rynek publiczny dla klientów indywidualnych, tylko i wyłącznie z chęci zarabiania na X5000.
Trevor Tabor zrobił dla siebie i developerów dla testów, po to żeby podtrzymać zainteresowanie AmigaOS i jego firną A-EON, być może dawać nadzieję fanom Amigi na dostępność sprzętu natywnego za mniejsze pieniądze niż X5000, ale przez tyle lat od ogłoszenia informacji o A1222, kilka razy nadwyrężył cierpliwość, logikę i sensowność jego działań rzekomo dla rozwoju platformy Amiga.

Prawdę mówiąc chce się użyć w komentarzu wobec tego pana Trevora i działań jego firmy słów z rynsztoka, moco krytycznych i obraźliwych, ale sami wiecie, że zaraz odezwie się moderator, ze swoim regulaminen, netykietą, i wdroży swoje działania. Wolność słowa w internecie jest ograniczona przez wymysły właścicieli portali internetowych i polityków.

Mylisz towary luksusowe, z normalnym komputerem. Trevor Dickinson i Matthew Leaman wymyślili sobie, że ich X5000 to będzie towar luksusowy, i będą doić kasę.

Jak ktoś ma dużo pieniędzy to może kupić X5000 z głupoty bo podobny sprzęt na procesory Intel kosztuje do 250 zł zamiast 9000zł.
A to jest różnica porażająca, lepsze sprzęty z Sata 3 i USB i nowszymi wynalazkami kosztują niewiele więcej. Nie mam na myśli sprzętu za duże pieniądze ale za jak najmniejsze i sensowne użytkowo.
Na tym sprzęcie ktoś może uruchomic Win10, też emulację Amigi i system AOS4.x, ale ludzie piszę, że jakoś to działa.
Ja jeszcze nie uruchamiałem tego systemu w ten sposób to nie nie wiem jak to działa w rzeczywistości.

>To, że Ci Panowie po prostu dobrze się bawią Trevor podkreślał nie jeden raz.
Jego mówienie o zabawie to ma być według niego wytłumaczenie jego nieprofesjonalnego podejścia do Amigi.
Tylko, że przez ten czas platforma nie idzie wystarczająco szybko do przodu, a więc się cofa wobec konkurencji.
Jego bawi jak znajdują się klienci na X5000, a później nawet niechcą tego sprzętu używać bo nawet nie ma nowoczesnej przeglądarki www na to, do tego LibreOffice i wielu innych programów znanych z Ms windows czy Linux.
"Amigowanie to przede wszystkim zabawa" Własne i jego amigowanie to dręczenie, masochizm mentalny i psychologiczny.

Jak będzie Tabor to nic świetnego nie będzie, wydane pieniądze na zakup i dalej problemy są te same, trudności w rozwijaniu oprogramowania, zbyt mało klientów na oprogramowanie i gry, usługi związane z AmigaOS, brak ofert pracy dla programistów AmigaOS.

Odpowiedz

Rafał Gdaniec
Czytelnik

komentarz #8 wysłany: 2019-11-08 22:34 w odpowiedzi na komentarz #7

Aha 250zł + win10 + napęd bdr + hdd
W zestawie z X5000 jest już system AmigaOS4.x i naped dvd (powinien być bdrw), dysk twardy/ssd

Odpowiedz

Szarywilk
Czytelnik

komentarz #9 wysłany: 2019-11-10 13:22 w odpowiedzi na komentarz #7

Z całym szacunkiem,ale z kim Amiga ma konkurować ?.

Odpowiedz

Rafał Gdaniec
Czytelnik

komentarz #10 wysłany: 2019-11-10 15:49 w odpowiedzi na komentarz #9

No to dobre pytanie do właścicieli A-EON, Cloanto i Hyperion i innych ważnych ludzi.
Każdy może używać dowolnego sprzętu, systemu i oprogramowania i wtedy od ciebie zależy jaka opcja wygra u Ciebie w konkurowaniu o twój czas.

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #11 wysłany: 2019-11-10 21:21 w odpowiedzi na komentarz #9

Z całym szacunkiem,ale z kim Amiga ma konkurować ?

Z nikim. Amiga nie ma konkurencji. To hobby, przyjemność. Jeżeli kogoś ona interesuje to żadna platforma nie jest w stanie jej pobić. A jeżeli kogoś Amiga nie interesuje to nic nie będzie w stanie do niej przekonać, bo każda popularna platforma oferuje więcej.

Odpowiedz

Adam Zieliński
Czytelnik

komentarz #12 wysłany: 2019-11-10 22:41 w odpowiedzi na komentarz #7

Rafale!

Trevor Tabor zrobił dla siebie i developerów dla testów, po to żeby podtrzymać zainteresowanie AmigaOS i jego firną A-EON, być może dawać nadzieję fanom Amigi na dostępność sprzętu natywnego za mniejsze pieniądze niż X5000, ale przez tyle lat od ogłoszenia informacji o A1222, kilka razy nadwyrężył cierpliwość, logikę i sensowność jego działań rzekomo dla rozwoju platformy Amiga.

Biorąc pod uwagę wypuszczenie 2 nowych komputerów oraz projektowanie 3 to... Pan Trevor zrobił dla Amigi więcej, niż ktokolwiek od czasów Commodore, więc używanie wobec niego "słów z rynsztoka" byłoby co najmniej nie na miejscu. Dlaczego prace nad Taborem się ślimaczą starałem się wytłumaczyć post wyżej, a krytyka i bluzgi naprawdę nic nie zmienią. Co najwyżej Trevor stwierdzi, że ma dość i zabierze swoje pieniądze (a jak na warunki amigowe nie są one małe) i przeznaczy je na coś innego. Nie oznacza to, że nie można krytykować, czy narzekać - warto jednak przemyśleć to co się pisze i postarać się o konstruktywne uwagi.

Jak ktoś ma dużo pieniędzy to może kupić X5000 z głupoty bo podobny sprzęt na procesory Intel kosztuje do 250 zł zamiast 9000zł.
Jak na razie platformą sprzętową dla AmigaOS są procesory PowerPC i porównywanie cen sprzętów z tymi procesorami i sprzętów z procesorami x86-64, czy ARM nie ma sensu. Żadna NOWA platforma x86-64, za 250 zł nie będzie wydajnościowo porównywalna z X5000, chyba, że zapomniałeś dopisać jedno zero. Podkreślam - ja piszę o NOWYM sprzęcie, z gwarancją, a nie używanym, choć i tutaj byłby problem, kwotą realną jest +/- 1000 zł. Jest to oczywiście kwota znacznie niższa niż 9000 zł, jednak... to nie ta architektura, a zmiana platformy to koszty, czas i duże ryzyko (AROS jakoś od lat nie może się wybić do mainstreamu, a pod względem sterowników stoi obecnie najsłabiej ze wszystkich 3 systemów - a przecież to system na x86...)

A to jest różnica porażająca, lepsze sprzęty z Sata 3 i USB i nowszymi wynalazkami kosztują niewiele więcej. Nie mam na myśli sprzętu za duże pieniądze ale za jak najmniejsze i sensowne użytkowo. Na tym sprzęcie ktoś może uruchomic Win10, też emulację Amigi i system AOS4.x, ale ludzie piszę, że jakoś to działa.
Możesz mi napisać na jakim sprzęcie PPC możesz uruchomić Windows 10?
W swojej wypowiedzi mieszasz 2 różne sprawy: problemy sprzętowe oraz port systemu. W sprawie pierwszej informuję Cię, że obecnie na rynku nie ma rozwiązania, które byłoby zdecydowanie lepsze sprzętowo niż X5000 i posiadało procesor PowerPC i było tańsze. Owszem istnieje Raptor Blackbird (będący deweloperską wersją Talosa). Cenowo jest to rozwiązanie porównywalne z X5000, choć przyznaję, że jest nowocześniejsze technicznie. Wadą byłaby konieczność pisania sterowników, przy ograniczonym dostępie do dokumentacji, znów byłyby narzekania, na opóźnienia w dostępie do sprzętu. Podobnie wygląda sprawa z Taborem - są rozwiązania konkurencyjne, gotowe płytki deweloperskie i rozwojowe ale... ich cena waha się na poziomie 1000 - 1400 euro, a często oferują one słabsze procesory. Są za to wyposażane w komplet złącz, które w przypadku AmigaOS są zbędne, a podnoszą cenę. Biorąc to pod uwagę rozwiązanie, zaprezentowane na AmiWest, wydaje się rozsądniejsze. Jeżeli uwzględnimy ograniczone zasoby ludzkie, to większy zysk da wdrożenie wielordzeniowości i zastosowanie nowszego procesora, niż przejście na zupełnie nową płytę. Efekt obydwu działań będzie zauważalny w zbliżonym czasie.

Wracając zaś do Tabora - zgoda, że płyta ta będzie przestarzała w momencie dostawy do sklepów ale... w warunkach AmigaOS lepszy efekt da wdrożenie obsługi wielu rdzeni niż przejście na 64-bity. Dlatego wybór takiego, a nie innego procesora pozwala zachować rozsądną cenę, przy względnie niewielkich stratach na wydajności.

Co do drugiej, poruszonej, sprawy: portu na architekturę x86-64.
Kto ma to zrobić? Za czyje pieniądze? Jak ma wyglądać zgodność wsteczna z oprogramowaniem PPC w okresie przejściowym?
Marzy Ci się rozwiązanie, na które odważyło się Apple? To poszukaj informacji jakie koszty z tym były związane i jak duży zespół ludzi nad tym pracował. Po za tym przejście systemu na inną platformę to jeszcze nie wszystko.
Co z SDK? Co ze sterownikami? Co z oprogramowaniem? To wszystko wypadało by dostarczyć wraz z nowym systemem. Kto ma to wszystko napisać? Społeczność? To co zaprezentował bigfoot w przypadku MorphOS-a to wyczyn jakich mało i należą mu się za to olbrzymie brawa i szacunek, jednak to dopiero początek długiej drogi (szacuję czas potrzebny do pierwszego wydania "użytkowego" na ok. 2 - 3 lata). Jednak ilu, Twoim zdaniem, jest tak zaangażowanych programistów w środowisku Amigi? Po za tym MorphOS jest na innej architekturze jądra, a to może ułatwiać portowanie (w tym miejscu gdybam i nie jest to w żaden sposób poparte doświadczeniem, czy wiedzą).

Ja jeszcze nie uruchamiałem tego systemu w ten sposób to nie nie wiem jak to działa w rzeczywistości.
Ja uruchamiałem i działa tak jak powinno, odwzorowując mniej-więcej to, jak powinien działać klasyk z procesorem PPC. Czyli wolno w stosunku do dzisiejszych standardów. Trzeba jednak pamiętać, że emulujesz 30 letni komputer z dopalaczem. Większość nowych telefonów z półki cenowej ok. 1000 zł ma większą moc obliczeniową, więcej pamięci i nowocześniejsze kontrolery. Na maszynie "natywnej" - tj. SAM460 czy Pegasusie II system będzie działał szybciej, oraz będzie zdecydowanie bardziej responsywny.

(...) jak znajdują się klienci na X5000, a później nawet niechcą tego sprzętu używać bo nawet nie ma nowoczesnej przeglądarki www na to, do tego LibreOffice i wielu innych programów znanych z Ms windows czy Linux
Jak rozumiem znasz takich ludzi i możesz podać przykłady? Ja kojarzę przynajmniej 2 polskich amigowców, posiadających X5000, używających ich codziennie i na bazie własnych doświadczeń propagujących amigowanie jako fajne hobby: Rafał Chyła, Krzysztof Radzikowski. Bardzo aktywnie udziela się również Adam Mierzwa - choć, z tego co kojarzę, on akurat posiada AmigęOne 500. Co więcej - nie widzę jakoś "wysypu" używanych X5000 czy X1000 na Ebay-u czy Amibay.

"Amigowanie to przede wszystkim zabawa" Własne i jego amigowanie to dręczenie, masochizm mentalny i psychologiczny.
Cóż - z tym zdaniem trudno mi dyskutować, jeżeli jednak masz problem z tym, że amigowanie Cię męczy... to może zmień hobby?

Jak będzie Tabor to nic świetnego nie będzie, wydane pieniądze na zakup i dalej problemy są te same, trudności w rozwijaniu oprogramowania, zbyt mało klientów na oprogramowanie i gry, usługi związane z AmigaOS, brak ofert pracy dla programistów AmigaOS.
Jak rozumiem, jesteś zaangażowany w jakiś konkretny projekt dla środowiska i brak wspomnianego oprogramowania hamuje ten projekt?

Na koniec - gratuluję świetnie wypunktowanych słabych stron. Proponuję jednak przyjąć zasadę krytyki konstruktywnej - zacznij działać, nie krytykuj dla samego krytykowania i narzekania. Efekt tego żaden, a przecież roboty jest sporo:
- Adam Mierzwa zaproponował projekt związany z tłumaczeniem AmiWiki na język polski
- można spróbować nauczyć się programować i zamiast narzekać, zacząć coś tworzyć?
- można zacząć szukać używanej AmigiONE 500, są to sprzęty względnie tanie (można trafić na egzemplarze za ok. 2500 zł) i po prostu zacząć używać systemu,
- można też uruchomić system na maszynie wirtualnej - naprawdę można z tego rozwiązania skorzystać, o ile mamy świadomość ograniczeń (na 100% działa to szybciej niż OS X również uruchomiony na maszynie wirtualnej na tym samym hoście ,

Rafale - nie tak dawno sam napisałem artykuł w podobnym tonie do Twojej wypowiedzi, jednak po komentarzu Grzegorza Kraszewskiego inaczej spojrzałem na tą zabawę... Bez "spiny", bez żalów i złości, że Amiga to nie Windows czy linuks. Obecnie ŻADNE działania nie zbliżą AOS/MOS-a/AROSA do wspomnianej dwójki, bez naprawdę olbrzymich zasobów pieniężnych. Cudu na miarę Amigi 1000 nie będzie. Nie zmienia to faktu, że możemy się wszyscy świetnie bawić - ale zabawa i frustracja to źli partnerzy i jeżeli amigowanie ma powodować napady złości i chęci bluzgania to... lepiej zmienić hobby.

Pozdrawiam
Adam

Odpowiedz

Rafał Gdaniec
Czytelnik

komentarz #13 wysłany: 2019-11-11 02:30 w odpowiedzi na komentarz #9

>Z całym szacunkiem,ale z kim Amiga ma konkurować ?.

Poprawne pytanie to:
Z całym szacunkiem, ale z jakim sprzętem i systememem operacyjnym, Amiga może konkurować ?

W rozważaniach należy wziąć pod uwagę ofertę oprogramowania, też gry, cechy systemu i możliwości porównywanych sprzętów i ceny.
Na każdym polu Amiga nie stanowi poważnej konkurencji wobec innych popularnych platform i systemów, co nie oznacza, że nie istnieją możliwości do tworzenia nowoczesnych technicznie gier na AmigaONE. Istnieją aplikacje które mogą być interesujące dla użytkowników innych niż amigaos systemów. Ale prawie nikt nie kupi X5000 to tworzenia gier licząc że zdobędzie wielu klientów, wszyscy wiemy jakie są gry na Xbox, Sony Psx 4,5 i ile razy mniej kosztują niż X5000. Podobnie jest z apliacjami użytkowymi, oprogramowaniem.

Jeśli komputery AmigaOne nie stanieją znacznie, to są marne szanse na prawdziwy rozwój platformy Amiga.
Zabraknie klientów i chętnych i zainteresowanych rozwojem aplikacji i gry na te drogie AmigaOne.

Tylko migracja systemu AmigaOS 4.1 na ARM, Intel x86-64 umożliwi znaczne obniżenie cen na sprzęt natywnie uruchamiający AOS4.1.

Chyba, że zniesienie patentów IBM link na procesory Power znacznie obniży ceny.

Odpowiedz

Rafał Gdaniec
Czytelnik

komentarz #14 wysłany: 2019-11-11 03:14 w odpowiedzi na komentarz #11

>Amiga nie ma konkurencji.
Amiga ma konkurencję znacznie bardziej interesującą dla klienta na rynku.
Amiga nie stanowi obecnie poważnej konkurencji w stosunku do innych nie amigowych sprzętów i ich systemów.
Ze względu na ceny X5000 od wielu lat jest stagnacja z tendencją spadkową zamiast wzrostu ilości klientów na sprzęt i oprogramowanie.

Odpowiedz

Szarywilk
Czytelnik

komentarz #15 wysłany: 2019-11-11 13:38 w odpowiedzi na komentarz #12

W mojej ocenie ta cala Amiga ng,która nie jest Amiga a zwykłym pecetem,jest droga donikąd,wiec gdyby Trevor miał trochę oleju w głowie to by zainwestował kasę w oprogramowanie np przegladarke.

Odpowiedz

Rafał Gdaniec
Czytelnik

komentarz #16 wysłany: 2019-11-11 16:34 w odpowiedzi na komentarz #15

Moim zdaniem każdy komputer uruchamiający AmigaOS natywnie można nazwać Amiga kompatybilny, w skrócie Amiga.
Oryginalnej firmy Amiga dawno już nie ma bo Commodore kupiła tą firme. Zostało nazewnictwo tłoczone na starych komputerach i nazwa systemu. Kiedyś PC to był oryginalny komputer firmy IBM, ale każdy inny klon który powstał w innej firmie jak Compaq, Dell, Asus, HP, jako rozwinięcie poprzedniej architektury także nazywamy PC, i nikt nie mówi, że tylko oryginalny IBM to PC a inne marki to nie PC.
A zobacz jak wiele razy udoskonalono zamysł IBM i to ciągle jest PC.
Więc kolego przyjmij do wiadomości, że każdy sprzęt uruchamiający AmigaOS natywnie można nazwać Amiga.

Moim zdaniem to każdy ma swój umysł i jakieś umiejętności (ma trochę oleju w głowie) ale główny procesor miał być inny niż PPC, tzn ARM, Intel x86-64. Jeśli można wyprodukować taniej Amigę z PPC to niech Cloanto zrobi taki sprzęt.
Trevor to nie jest informatyk, on nie stworzył komputera X5000, ani X1000, A1222 to tylko biznesmen, handlowiec, z wykształcenia chemik, geolog. link

Właściciel Cloanto chce zebrać całe prawne dziedzictwo Commodore-Amiga być może w celu założenia fundacji "Amiga", która mogła by wydać kody źródłowe oprogramowania Commodore.
Ale to nie wystarczy dla kontynuacji AmigaOS 4.x.
Jeśli można wyprodukować taniej Amigę z PPC to niech Cloanto zrobi taki sprzęt.

Stanowisko firmy Hyperion w sprawie rozwoju AmigaOS 4.x. i relacje wobec A-EON, Cloanto, Apollo Team i innych firma są publicznie niejasne bądź mało znane. Trwa batalia prawnicza pomiędzy Hyperion i Cloanto, być może te firmy wstrzymują niektóre decyzje biznesowe i informacje prasowe do czasu zakończenia sporu. Moim zdaniem stanowisko tych firm w sprawie ich sporu i możliwości, chęci uruchomienia linii natywnej Amigi ARM, Intel x86-64 to najważniejsze rzeczy które te firmy powinny komunikować ze społecznością i rynkiem.
Amiga z PPC w ofercie A-Eon to utopia ze względu na ceny. Taki sprzęt nie powinien kosztować więcej niż 2000-3000 PLN. Oczekiwanie znaczącego rozwoju oferty oprogramowania dla AOS4.x jest nierealne w czasach gdy sprzęt z X86 jest znacznie tańszy.

Odpowiedz

krashan
Grzegorz Kraszewski
Czytelnik Białystok
A1200

komentarz #17 wysłany: 2019-11-11 19:55 w odpowiedzi na komentarz #16

Potoki słów, które sytuacji Amigi (tak, czy inaczej zdefiniowanej) nie zmieniają nawet o milimetr.

Odpowiedz

Szarywilk
Czytelnik

komentarz #18 wysłany: 2019-11-11 21:02 w odpowiedzi na komentarz #16

Mój drogi Rafale powiem ci tak intel Outside

Odpowiedz

Rafał Gdaniec
Czytelnik

komentarz #19 wysłany: 2019-11-12 00:04 w odpowiedzi na komentarz #18

W czasie jak odbywały się imprezy pod taką nazwą to były to jawne kpiny z amigowców, bo wtedy efekty 3d w demach na pc które były liczone jeszcze wtedy na cpu głównym działały i wyglądały dużo lepiej niż to co można było uzyskać na amidze bez chunky planar.

Odpowiedz

Rafał Gdaniec
Czytelnik

komentarz #20 wysłany: 2019-11-12 00:12

Pan Trevor liczy na to, ma nadzieję, że miliony użytkowników PC wintel których znudziły także konsole Sony i Microsoft i smartfony/tablety kupią następne partie X5000 z nadzieją, że zacofanie amigi będą mogli przekuć we własny sukces Niewielu programistów podziela pana nadzieje, tym bardziej zwykli użytkownicy.

Odpowiedz

Paweł Stefański
Czytelnik

komentarz #21 wysłany: 2019-11-14 09:33 w odpowiedzi na komentarz #20

Pan Trevor na to nie liczy i nie liczyl. Liczy ze ludzie sie beda dobrze bawic kupujac nowy sprzet. To sa wnioski z mojej rozmowy z nim.
P.S.Nie jestem posiadaczem X1000,X5000,Tabora

Odpowiedz

Rafał Gdaniec
Czytelnik

komentarz #22 wysłany: 2019-11-14 15:44 w odpowiedzi na komentarz #21

Jak zrobię banknoty na kolor ksero i mi je przyjmą to będę się bawić. jak będę mógł tak dostać X5000.
Jak pójdę do banku po pożyczkę, to napewno dostanę darowiznę bo to na X5000.
Napewno będę się dobrze bawić jak będą się czepiać mojej osoby, że nie spłacam pożyczki i ktoś ma jakieś wytyczne, żeby z kimś postępować tak a nie inaczej.

Odpowiedz

AmigaOS.pl

Polecamy
Najpopularniejsze
eXec blog

Świat poza Amigą: